Kontrowersje wokół finansowania niepublicznych uczelni 2012-05-14
Rektorzy, głównie niepublicznych uczelni, chcą finansowania studiów w prywatnych szkołach z budżetu państwa. Stanowczo protestuje przeciwko temu "Solidarność". Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego na razie nie przesądza, czy prywatne szkoły dostaną dotacje.

Zdaniem prof. Tadeusza Pomianka, rektora Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie i prezesa Polskiego Związku Pracodawców Prywatnych Edukacji PKPP Lewiatan, obecny system finansowania jest niezgodny z prawem i sprzeczny z konstytucją i prowadzi do dyskryminacji uczelni niepublicznych.
"System finansowania szkolnictwa wyższego zamiast wspierać lepszych, wspiera kiepskich" - mówił prof. Pomianek na konferencji poświęconej finansowaniu szkolnictwa wyższego, zorganizowanej w kwietniu w Rzeszowie.

 

Ustawodawca, czyli parlament poprzedniej kadencji uznał, że uczelnie niepubliczne powinny mieć możliwość dotacji z budżetu państwa i zobowiązał ministra nauki do wydania rozporządzenia, które regulowałoby warunki ubiegania się uczelni o dotacje z budżetu.

 

W znowelizowanej w 2011 r. ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym, w art. 95 zapisano: "Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określi, w drodze rozporządzenia, warunki i tryb występowania przez uczelnie niepubliczne o dotacje, o których mowa w art. 94, oraz sposób kontroli ich wykorzystania".

 

W poprzednio obowiązującej ustawie (od 2005 r.) również znajdował się taki zapis. Jednak żaden z urzędujących od tego czasu ministrów nie wydał takiego rozporządzenia, uczelnie niepubliczne nie miały więc podstawy prawnej, żeby ubiegać się o dotacje. Na razie obecnie urzędująca minister nauki Barbara Kudrycka również nie wydała takiego szczegółowego rozporządzenia. W 2011 r. żadna prywatna uczelnia nie otrzymała pieniędzy z budżetu na kształcenie studentów. Wyjątkiem jest kilka uczelni kościelnych, które są uprawnione do dotacji na podstawie specjalnych przepisów.

 

Zdaniem Rady Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność” tak powinno zostać. W swoim oświadczeniu na ten temat związkowcy wyrazili "zdecydowaną dezaprobatę dla inicjatyw zmierzających do wspierania uczelni prywatnych ze środków publicznych".

 

"Nie godzimy się z aspiracjami do pomocy publicznej właścicieli uczelni niepublicznych, które z założenia są przedsiębiorstwami nastawionymi na zysk i pobierającymi czesne od swoich studentów. Uważamy, że - tu i teraz - nie ma alternatywy dla sektora publicznego. Tylko uczelnie publiczne reprezentują poziom międzynarodowy i tylko one w przewidywalnej perspektywie czasowej mogą prowadzić działalność dydaktyczną i badawczą na poziomie światowym" - napisał w komunikacie przesłanym PAP przewodniczący naukowej „Solidarności” prof. Edward Malec.

 

"Solidarność" obawia się, że przyznanie dotacji uczelniom niepublicznym wiązałoby się z koniecznością odebrania części pieniędzy szkołom państwowym, które już i tak dostają niewiele.

 

Co na to Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego? "Powołaliśmy właściwe gremia, aby mogły dogłębnie analizować istotne koncepcje i stanowiska płynące z różnych stron. Jednym z nich jest zespół do spraw ewentualnych zmian w prawie o szkolnictwie wyższym. Został powołany w lutym zarządzeniem minister Barbary Kudryckiej. Zasiadają w nim przedstawiciele szkół publicznych i niepublicznych, a także studentów i doktorantów. Od pewnego czasu działa także międzyresortowy zespół, którego zadaniem jest przygotowanie założeń nowego algorytmu finansowania uczelni. Pracują w nim wiceministrowie reprezentujący Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwo Finansów" - powiedział Loba.

 

Źródło: naukawpolsce.pap.pl


powrót