„Powstanie uczelni międzynarodowej ułatwi rozwój Gospodarki Opartej na Wiedzy” 2011-12-19
Rozmowa z prof. dr hab. Akademii Leona Koźmińskiego Robertem Rządcą, ekspertem projektu „Akademickie Mazowsze 2030”, liderem panelu eksperckiego „Model uczelni”.

Eksperci panelu określili dwa modele uczelni wyższych: uczelnia międzynarodowa i regionalna. Powstanie uczelni odpowiadającej pierwszemu  modelowi  jest warunkiem rozwoju  Gospodarki Opartej na Wiedzy w Polsce.

Dla opracowanych modeli przygotowano trzy alternatywne scenariusze zawierające opis różnych wariantów i kluczowych czynników wpływających na rozwój szkół wyższych.

Opracowane scenariusze to*: 1. Równanie do stolicy – Warszawa zachodem wschodu i wschodem zachodu; 2. Doganiamy świat w edukacji wyższej; 3. Kryzys i zróżnicowanie.


Uczelnia międzynarodowa, to znaczy jaka?
To silna uczelnia, która aspiruje do międzynarodowej pozycji, zorientowana jest na środowisko międzynarodowe. Prowadzi wiele poziomów kształcenia, tj. licencjacki, magisterski i doktorancki, kształcenie podyplomowe i ustawiczne. Ma wiele kierunków, jest zarządzana menedżersko. Ważną i dużą częścią jej działalności są badania. W gruncie rzeczy jej międzynarodowa pozycja zależy od badań. Jest finansowa głównie ze środków publicznych. Dysponuje  nadwyżkami finansowymi, dzięki którym może tworzyć nowe kierunki studiów, nowe kierunki badań. To uczelnia wspierająca rozwój gospodarki.


Zależy jej również na studentach zagranicznych?
Oczywiście. To ma być taka uczelnia, jak te największe w Wielkiej Brytanii, w Stanach Zjednoczonych, na których kształcą się studenci z całego świata.


To możliwe, żeby w 20-letniej perspektywie taka uczelnia powstała w Polsce?
Oczywiście to niewiele czasu, żeby znaleźć się chociażby w pierwszej setce uczelni światowych. Jest to jednak taka perspektywa czasowa, że można oczekiwać, iż niektóre uczelnie zaczną orientować się na ten międzynarodowy wymiar.


Czy uczelnia międzynarodowa to uczelni publiczna, czy prywatna?
Taki podział, jest niczym nieuzasadniony. Jesteśmy obciążeni w takim myśleniu, przez dużą liczbę powstałych w ostatnich 20 latach prywatnych szkół wyższych, w tym też bardzo słabych. Na świecie wygląda to tak, że międzynarodowa pozycja wynika z jakości nauczania i prowadzonych badań, a nie formy własności. Powinniśmy raczej dzielić uczelnie wyższe na te dobre i słabe.


A co ma Pan na myśli mówiąc menedżerski model nauczania? Większą władzę rektora?
Nowa ustawa o szkolnictwie umacnia pozycję rektora. Naszym zdaniem to za mało. Nie chcemy oczywiście odbierać uczelniom ich akademickości, minimalizować roli senatu uczelni, itp. Twierdzimy natomiast, że rektor powinien mieć znacznie większą swobodę w zarządzaniu środkami, finansowaniu kierunków badań, kształtowaniu kierunków kształcenia, itp. Uczelnia powinna być bardziej przedsięwzięciem działające w oparciu
o określone projekty celowe. Teraz jest raczej miejscem, w którym wszystkim nie jest może za bardzo sympatycznie, ale przynajmniej mniej więcej po równo. To atmosfera, które nie daje nikomu możliwości wyjścia do góry, ale też nikogo za bardzo nie krzywdzi.


Uczelnia to w takim razie bezpieczne miejsce. Środowisko akademickie zgodzi się na zmiany zakłócające dotychczasowy spokój?
To trudne, ale możliwe. Wymaga silnego nacisku ze strony państwa oraz dużo większego finansowania, ale finansowania zróżnicowanego. Większego dla tych najlepszych. Wymaga również pewnej rewolucji w samym środowisku uczelnianym.


Kiedy przychodzą zyski z inwestowania w szkolnictwo wyższe?
Nakłady na szkolnictwo wyższe nie zwracają się po 2 latach, tylko po 15 a może i 25. I na tym polega moim zdaniem problem – politycy niechętnie angażują się w przedsięwzięcia o takim horyzoncie czasowym.


A drugi model wypracowany w ramach panelu, uczelnia regionalna?
Uczelnia regionalna pełni inną funkcję. Jej rola ograniczona jest raczej do edukacji w zasięgu regionalnym, jednego poziomu kształcenia i kilku kierunków kształcenia. Stanowi pewnego rodzaju pomost, pierwszy poziom kształcenia dla studentów, którzy potem trafiają do uczelni międzynarodowych.


Dla rozwoju gospodarczego kraju ma mniejsze znaczenie?
Nie. Uczelnia regionalna jest elementem środowiska, a więc i rozwoju regionu. Jednak to uczelnia międzynarodowa warunkuje  rozwój Gospodarki Opartej na Wiedzy.


Scenariuszowi – „Równanie do stolicy – Warszawa zachodem wschodu i wschodem zachodu” poświęciliście Państwo najwięcej miejsca, dlaczego?
Uznaliśmy, że to najważniejszy scenariusz rozwoju sytuacji. W nim nie powstaje uczelnia międzynarodowa, a co za tym idzie nie powstaje Gospodarka Oparta na Wiedzy. To raczej kontynuacja drobnej modernizacji oraz podobnego poziomu i systemu finansowania uczelni wyższych jak dzisiaj. Reformy zewnętrzne są dość umiarkowane. W takiej sytuacji największe uczelnie w Polsce, które miały szansę na status międzynarodowych, nie osiągają takiej pozycji. Mają natomiast szanse umocnić się  uczelnie regionalne.


Wykorzystują sytuację?
Tak. Środowiska regionalne będą aspirowały do bycia lepszymi. Dzięki polityce regionalnej Unii Europejskiej dostaną wsparcie. Zaczną się rozwijać na tyle szybko, że będą proponować dość atrakcyjne środowisko również dla studentów. Uczelnie regionalne będą robić wszystko, żeby zatrzymać studentów u siebie. Region będzie im w tym pomagać, poprzez tworzenie miejsc pracy. Szkoły będą przygotowywać kierunki kształcenia dostosowane do potrzeb regionalnego rynku pracy. 


To pozytywny, czy negatywny scenariusz?
Ja bym nie był taki szybki w ocenie. Z punktu widzenia Gospodarki Opartej na Wiedzy można powiedzieć, że to jest scenariusz negatywny. Z punktu widzenia potrzeb rozwoju regionalnego, to dość pozytywna wizja.


Ten scenariusz uznaliście też Państwo za najbardziej prawdopodobny?
Tak. Niestety w ciągu najbliższych 20 lat w Polsce nie powstanie uczelnia międzynarodowa ułatwiająca rozwój Gospodarki Opartej na Wiedzy.


*Eksperci pracowali w ramach czterech paneli: „Model absolwenta”, „Model uczelni”, „Strategiczne kierunki kształcenia”, „Budowa powiązań z otoczeniem gospodarczym”. Każdy panel opracował scenariusze właściwe dla własnego obszaru badawczego. Przedstawione wyniki prac nie są ostatecznymi rezultatami projektu. Dalsze prace w tym zakresie prowadzone są przez panel Top Ekspertów. Ostateczne scenariusze poznamy w marcu 2012 roku.





powrót