„Gospodarka Oparta na Wiedzy nie powstanie w Polsce, jeżeli nie zwiększymy finansowania nauki i nie odważymy się na reformy w szkolnictwie wyższym” 2011-11-27
Rozmowa z prof. Krzysztofem Dołowym, ekspertem projektu „Akademickie Mazowsze 2030”, liderem panelu eksperckiego „Model absolwenta”, pracownikiem naukowym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

 

Eksperci panelu określili dwa modele przyszłych absolwentów, których będzie potrzebować nowoczesna Gospodarka Oparta na Wiedzy (GOW). Dla opracowanych modeli przygotowali pięć alternatywnych scenariuszy opisujących szanse na powstanie określonych absolwentów.

Zawierają one opis tego, jaki wpływ na model absolwenta będą miały dwa najważniejsze czynniki – wzrost finansowania nauki i szkolnictwa wyższego z budżetu państwa oraz reformy polityczne w tym obszarze. W zależności od wysokości nakładów i polityki rządu kształtują się warunki, które sprzyjają bądź nie, kształceniu absolwentów potrzebnych dla nowoczesnej gospodarki.

Z pięciu scenariuszy*: 1. Nowa strategia rozwoju kraju: Odważne reformy i znaczący wzrost finansowania; 2. Determinacja i oszczędność: Bardzo odważne reformy, koncentracja środków wsparte niewielkimi pieniędzmi, 3. Przyszłości świeczkę, teraźniejszości ogarek: niewielkie pieniądze bez reform (czyli czyste sumienie i święty spokój); 4. Ogniem i mieczem:  reformy bez pieniędzy; 5. Jaka piękna katastrofa: brak reform i brak pieniędzy - dowiadujemy się, czy w perspektywie najbliższych 20 lat, Polska ma szanse na powstanie Gospodarki Opartej na Wiedzy?

 

Co to jest Gospodarka Oparta na Wiedzy?
W klasycznej XIX-wiecznej gospodarce większość nakładów szła na infrastrukturę i surowce. Trzeba było budować fabryki, kopalnie, linie kolejowe, to wymagało ogromnego kapitału, na badania i rozwój przeznaczano niewiele. W Gospodarce Opartej na Wiedzy odwrócona jest proporcja nakładów. Większość środków idzie na naukę i rozwój, natomiast wszystkie inne nakłady są niewielkie. Nauka jest motorem nowoczesnej gospodarki.
 
Co z tego ma gospodarka, że inwestuje w naukę i rozwój?
Dla przykładu, w Stanach Zjednoczonych połowa dochodów w gospodarce pochodzi z GOW. W Polsce są to zaledwie pojedyncze procenty.

Co musimy zrobić, żeby w Polsce powstała taka gospodarka?
Potrzebne są dwa rodzaje absolwentów. Wykształcenie elitarnej grupy „Twórców wiedzy dla GOW” oraz dużej liczby „Twórców GOW”. Ci pierwsi pozostają w obszarze nauki, prowadzą nowoczesne badania w dziedzinach kluczowych dla GOW. Druga grupa przenosi tę wiedzę do gospodarki, tworząc firmy wytwarzające komercyjne produkty.  

Dlaczego największy wpływ na model przyszłego absolwenta uczelni mają dwa czynniki – wzrost finansowania nauki i szkolnictwa wyższego z budżetu państwa oraz reformy polityczne w tym obszarze?
Żeby powstawała wiedza musi się zwiększyć finansowanie nauki. W porównaniu do krajów rozwiniętych różnice w nakładach na naukę i rozwój są u nas nawet 40-krotnie mniejsze. Nie ma możliwości, aby w takiej sytuacji powstała w Polsce Gospodarka Oparta na Wiedzy. Poza zwiększeniem finasowania potrzebny jest również wybór określonych dziedzin, na których skoncentrujemy dodatkowe środki.

 

Jakich dziedzin?
W przyszłości będzie się rozwijać bio-nano-info- i energia, czy te dziedziny, które są związane z biotechnologią, informatyką, nowymi materiałami i procesami energetycznymi. Zatem jeżeli na tych dziedzinach chcemy się skoncentrować, to trzeba przeznaczyć na nie więcej pieniędzy. Tylko, aby to zrobić potrzebna jest decyzja polityczna.

Uczelnie same tego nie zrobią?
Nie. Nie mają jak tego zrobić. Nie mogą powiedzieć, że wszystkie pieniądze które dostajemy damy profesorom „X” i „Y”, a reszta nic nie dostanie.

Ale to nie jest łatwe zadanie dla rządzących powiedzieć, że ktoś dostanie pieniądze a ktoś nie? Być może wywoła to burzę w samym środowisku akademickim?
Tak oczywiście może być. Musimy jednak pamiętać, że w GOW interesuje nas wielki wyczyn, a nie wyrównywanie szans. Używając porównania sportowego – bardziej opłaca się finansować Małysza niż dziesięć tysięcy turystów narciarskich. Jeżeli interesuje nas wielki wyczyn, to nie ma innego rozwiązania jak finansować mistrzów. Chcemy robić naukę na światowym poziomie a nie ją upowszechniać. Tutaj konkurencja jest naturalna, jak w sporcie. Dobrzy naukowcy godzą się na to, że mogą przegrać wyścig o pieniądze, źli naukowcy oczywiście nie.

A co z absolwentami, którzy mają być Twórcami GOW?
Oni muszą być kształceni szeroko, a nie głęboko. Powinni sami kształtować swoje curriculum. To wyrobi w nich odpowiedzialność za swoją przyszłość i nauczy ich, że można w każdym momencie życia douczyć się potrzebnej wiedzy na semestralnym kursie. Problem w tym, że taki elastyczny sposób studiowania jest droższy niż obecny system, w którym studenci zorganizowani w grupy przechodzą wszystkie z góry ustalone kursy. Skoro takie studia są droższe to uczelnie ich nie wprowadzą. Tu konieczna jest inicjatywa polityczna – zmiany sposobu liczenia dotacji dla uczelni.

Czy jednak rządzący, tej i poprzednich kadencji, mają świadomość wartości nauki jako motoru gospodarki?
Powiem wprost, nie mają. W Polsce nie ma tej tradycji. Wielki rozwój naukowo-techniczny nastąpił na świecie w XIX wieku, a my byliśmy pod zaborami. Oni czcili postęp i naukę, a my szykowaliśmy się do powstania i tak już zostało.

Gospodarka Oparta na Wiedzy na szansę powstać w Polsce w ciągu najbliższych 20 lat?
Moim zdaniem to pytanie zakrawa na ponury żart. Nic na to obecnie nie wskazuje. Musiałoby się wiele zmienić.

To co się stanie, jak nic się nie stanie? Nie będzie większych pieniędzy na najlepszych i nie będzie reform politycznych w obszarze szkolnictwa wyższego?
To nasz katastroficzny scenariusz. Jest niż demograficzny. Przyjmujemy na uczelnie ludzi, którzy w większości są właściwie półanalfabetami przynajmniej w tych dziedzinach, w których mają się kształcić. Nikogo jednak nie wyrzucamy, ponieważ funkcjonuje system w którym uczelnia dostaje pieniądze za liczbę studentów. Nie ma pieniędzy, więc marnie płacimy nauczycielom akademickim, co skutkuje brakiem wybitnych młodych ludzi, którzy chcieliby pracować na uczelniach, zwłaszcza w dziedzinach ważnych dla GOW.  Dydaktyka również kuleje. Marni studenci obniżają poziom kształcenia. Nie ma dobrych absolwentów, nie ma rozwijającej się gospodarki.

Taki scenariusz uznaliście Państwo za najbardziej prawdopodobny. Dlaczego?
Dopóki nie będzie w Polsce przekonania, że nauka jest motorem postępu to wzrost finansowania tej dziedziny jest mało prawdopodobny. Musi być również ostre zróżnicowanie w finansowaniu lepszych i gorszych. Lepsi muszą dostawać dużo, tak aby im bardzo zależało, ale to wywoła napięcie w opiniotwórczym środowisku akademickim. Politycy się na to raczej nie odważą.

Skoro nie powstanie GOW to może chociaż gospodarka innowacyjna?
Gospodarka innowacyjna to popularne hasło. Jej wielki plus jest taki, że nie wymaga pieniędzy. Czasami wystarczy zmienić kształt uszczelki, aby okna odniosły komercyjny sukces. Jednak, żeby rozwijała się innowacyjna gospodarka to muszą zniknąć biurokratyczne bariery do założenia i prowadzenia biznesu. Prawo musi być stabilne, sądy muszą działać szybko, itd. W łatwości prowadzenia biznesu Polska zajmuje w rankingach światowych miejsce w siódmej dziesiątce. To nie wymaga komentarza.



*Eksperci pracowali w ramach czterech paneli: „Model absolwenta”, „Model uczelni”, „Strategiczne kierunki kształcenia”, „Budowa powiązań z otoczeniem gospodarczym”. Każdy panel opracował scenariusze właściwe dla własnego obszaru badawczego. Przedstawione wyniki prac nie są ostatecznymi rezultatami projektu. Dalsze prace w tym zakresie prowadzone są przez panel Top Ekspertów. Ostateczne scenariusze poznamy w marcu 2012 roku.


powrót